Dzisiaj wtorek... czyli o Eurowizji 2017 słów kilka

2 | dodaj
Witam wszystkich w ten piękny dzień! Spytacie, dlaczego piękny? Przecież dzisiaj pierwszy półfinał Eurowizji, w którym wystąpi m. in. nasza Kasia Moś :D
Dziś jest ten dzień, w którym przedstawię wam moje top 42 (43), i tu uwaga, bo to ważne, sprzed prób. Na YouTube taka topka nazywałaby się before the contest, ja uściślę ją do before the rehersals. Po obejrzeniu fragmentów z pierwszych i drugich prób moje zdanie co do niektórych piosenek zmieniło się, przede wszystkim przez słabe bądź dobre wizualizacje, światła itd. Dlatego w tej topce, którą za chwilę przeczytacie uwzględniłam tylko wersje audio.


Najpierw może suche fakty (no może nie takie suche, bo okraszone moimi opiniami xd). 
Jak zapewne wiecie, tegoroczny konkurs odbywa się na Ukrainie. Wiadomo, że nie jest to bogate państwo, przez konflikt z Rosją sytuacja finansowa na pewno też się nie poprawiła. Dlatego EBU (Europejska Unia Nadawców; główny organizator Eurowizji oprócz publicznej telewizji z danego kraju) przyszła naszym wschodnim sąsiadom z pomocą i dostarczyła im... Szwedów. Swerge bardzo dobrze się spisała w 2016, pomyślano więc, że ich ubiegłoroczne doświadczenie będzie niezastąpione. Z resztą nie ma co się oszukiwać, Szwecja ma hajs i nie żałuje go na Eurowizję. Po paru burzliwych tygodniach ostatecznie producentem został Christer Björkman (Szwed oczywiście), producent Melodifestivalen czy Eurowizji 2016, dlatego możemy spodziewać się dobrej organizacji show. Jak będzie? O tym przekonamy się już dziś, podczas pierwszego półfinału, a także w czwartek i sobotę (odpowiednio drugi półfinał i finał).


No to teraz proszę o fanfary...! 

MOJE TOP 42 (43)

43. Słowenia - Omar Naber "On My Way"
42. Rosja - Julia Samoylova "Flame Is Burning"
41. Malta - Claudia Faniello "Breathlessly"
40. Niemcy - Levina "Perfect Life"
39. Gruzja - Tamara Gaczecziladze "Keep The Faith"
38. Litwa - Fusedmarc "Rain Of Revolution"
37. Hiszpania - Manel Navaro "Do It For Your Lover"
36. San Marino - Valentina Monetta & Jimmie Wilson "Spirit Of The Night"
35. Chorwacja - Jacques Houdek "My Friend"
34. Czechy - Martina Barta "My Turn"
33. Finlandia - Norma John "Blackbird"
32. Holandia - O'G3NE "Lights and Shadows"
31. Czarnogóra - Slavko Kalezić "Space"
30. Cypr - Hovig "Gravity" 
29. Rumunia - Ilinca & Alex Florea "Yodel It!"
28. Ukraina - O.Torvald "Time"
27. Irlandia - Brendan Murray - "Dying To Try"
26. Austria - Nathan Trent "Running On Air"
25. Wielka Brytania - Lucie Jones "Never Give Up On You"
24. Białoruś - Naviband "Story Of My Life"
23. Armenia - Artsvik "Fly With Me"
22. Polska - Kasia Moś "Flashlight"
21. Albania - Lindita "World"
20. Grecja - Demy "This Is Love"
19. Portugalia - Salvador Sobral "Amar Pelos Dois"
18. Węgry - Joci Papai "Origo"
17. Belgia - Blanche "City Lights"
16. Islandia - Svala "Paper"
15. Estonia - Koit Toome & Laura "Verona"
14. Francja - Alma "Requiem"
13. Łotwa - Triana Park "Line"
12. Serbia - Tijana Bogicević "In Too Deep"
11. Australia - Isaiah "Don't Come Easy"

Od samego początku wiedziałam, że w norweskich preselekcjach będę kibicować tym dwóm panom. Nikt nie wierzył w ich wygraną, oprócz mnie XD. Na szczęście zaskoczyli wszystkich i po prostu, jak gdyby nigdy nic, wygrali Melodi Grand Prix. Piosenkę samą w sobie uwielbiam. Jest połączeniem świeżości, nowoczesności i stylu eurowizyjnego (chociaż moim zdaniem w radiu też przyjęłaby się całkiem nieźle). To, co urzekło mnie najbardziej to charyzma i GŁOS Alexandra. Btw, jakim cudem on śpiewając na żywo brzmi identycznie jak na audio? XD

     
Przed premierą piosenki do internetu wyciekła końcówka, od tego wolnego "alive, alive". Ktoś widział, że nagrywają teledysk, sfilmował i wrzucił na YT. I już od tamtego momentu zakochałam się w "I Feel Alive", i wiedziałam, że w mojej topce będzie wysoko. Do tego Imri jest przystojny XDD. Czego chcieć więcej?

        Robin to kolejny przystojniak w tym zestawieniu, ale wiadomo, że nie o wygląd tutaj chodzi. Piosenka jest chwytliwa, łatwo "pochwyciły" ją polskie stacje radiowe. Na początku to była "tylko" Eska, teraz (podobno) wszystkie ogólnokrajówki. Ja "I Can't Go On" w radiu miałam przyjemność pierwszy raz posłuchać dopiero w niedzielę, gdy szykowałam się na komunię. Czatowałam na Esce przez dobre pół godziny, aż w końcu zabrzmiała znajoma melodia i mogłam na 3 minuty odłożyć niewygodną sukienkę i pochwycić ulubiony dezodorant (a raczej "butelkę" po nim), który jest najlepszym mikrofonem na świecie XD.

     
Wspaniały comeback Sunstroke Project, wspaniała piosenka, wspaniały występ... Wszystko wspaniałe. Jednym słowem - głosujemy.

          
Takiej petardy Dania nie miała od czasów Emmelie de Forest (zwyciężczyni z 2013 r.). Piosenka typowo eurowizyjna, można pomyśleć, że nic specjalnego, ale jak dla mnie ma "to coś". Do tego piękny głos Anji, chociaż odrobinę przekrzyczany. W skrócie - witamy z powrotem w finale.
  
               
I znów witamy kolejny kraj w finale. Po dwóch latach porażek (ostatnie miejsca w półfinale) pora na odrodzenie, chciałoby się powiedzieć, matki Eurowizji. Piosenka od tego ↑ nagrania przeszła parę szlifów i brzmi jeszcze lepiej. Głos Miruny idealnie wpasowuje się w klimat utworu. Szkoda tylko, że na ten właściwy występ wybrano cukierkowe wizualizacje, a sama wokalistka wygląda jak Bella z "Pięknej i Bestii". Mam nadzieję, że to nie przeszkodzi Szwajcarii dostać się do finału.

              

             
Macodnia w finale ostatni raz była w... 2012 roku. Wtedy zajęła 13 miejsce, swoje drugie najlepsze w historii (najlepsze - 12 - było w 2006 r.). Jak dla mnie Jana do finału dostanie się bez problemu, liczę też, że pobije rekord swojego kraju i znajdzie się przynajmniej w top 10.

               
Piosenka Dihaj była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Uwielbiam taką muzykę i byłam bardzo szczęśliwa, że pojawi się na Eurowizji. Słuchając "Skeletons" po raz pierwszy nie mogłam oderwać wzroku od teledysku. Azerbejdżan w tym roku ma WSZYSTKO. Oby tylko zajął dobre miejsce. 

               
Kristian to pierwszy uczestnik w historii urodzony w nowym millenium. Jestem po części dumna, że jestem z tego samego rocznika, co on. Niektórzy, niezbyt przychylni wyborowi Bułgarii, piszą komentarze typu "to nie jest Junior Eurovision" itd. Trochę przykre, bo głos Krisa brzmi na przynajmniej 23 lata. "Beautiful Mess" jest zdecydowanie najlepszą balladą tego roku (a jest ich naprawdę dużo). Bułgaria ma ogromne szanse na triumf. Gdyby wygrała, możemy spodziewać się świetnej organizacji show, bo w Sofii odbyła się Eurowizja dla Dzieci 2015, którą prowadziła Poli Genova (reprezentantka kraju w 2016). To właśnie ją i Krisa widziałabym w roli idealnych prowadzących. Także... Sofia 2018?
             
       
Główny faworyt bukmacherów, fanów, mój... Dosłownie prawie wszystkich. Nie wyobrażam sobie swojej radości, gdyby Francesco wygrał. Piosenka jest bardzo charakterystyczna, nie mniej niż główna bohaterka utworu, czyli naga małpa. Pomimo bardzo wesołego teledysku (a także występu, o czym przekonamy się już w sobotę) przesłanie jest poważne. Francesco próbuje udowodnić zachodnim ludziom, jakimi są hipokrytami. Z jednej strony próbują dążyć do nirvany, medytują, czerpią ze wschodniej kultury, z drugiej jednak ciągle pędzą, liczą się dla nich tylko rzeczy materialne. Ale na koniec życia i tak wszyscy będziemy nagimi małpami. Już jesteśmy ("La scimmia nuda balla" - Naga małpa tańczy). Ta piosenka idealnie pokazuje, że nie wszystkie wesołe piosenki muszą mówić o lekkich i przyjemnych sprawach.


Teraz, po próbach, moja topka się zmieniła. Niżej znalazła się na pewno Belgia, Węgry, Czechy; wyżej Holandia, Białoruś, Austria... W każdym razie, czekamy na dzisiejszy półfinał. Zobaczymy, czy moje przewidywania co do kwalifikacji się sprawdzą (kolejność przypadkowa) ;D

No a teraz czekamy do godziny 21! Piszcie, kto waszym zdaniem dostanie się do finału i jakie jest wasze top 3 ;)
Do następnego :*

Moje top3 z preselekcji #3

2 | dodaj
To już koniec naszej preselekcyjnej przygody w tym roku! Od kilku dni w najlepsze trwają pierwsze próby do właściwej Eurowizji, więc czas najwyższy coś o niej opowiedzieć. Ale najpierw skończę to, co zaczęłam. Oto ostatni post preselekcyjny z 2017 roku. 

UKRAINA

1. Melovin - "Wonder"

2. TAYANNA - "I love you"

3. KUZNETSOV - "Deep shivers"

Ostatni post zaczynamy od tegorocznego gospodarza konkursu, czyli Ukrainy. Długo się wahałam, czy wolę Pana Kolorowe Włosy i Oczy, czy Krzyczącą Jesień (rosyjskojęzyczna wersja "I love you" to "Осень" - "Osen", czyli jesień). Gdyby TAYANNA wystąpiła z oryginalną wersją piosenki (czyli właśnie "Осень"), bez dwóch zdań byłaby moją zwyciężczynią. Jednak "I love you" jest trochę przekombinowane, a występ w finale Vidbiru mnie przytłoczył, szczególnie znana nam z "Love Love Peace Peace" zmiana ubioru w trakcie występu (ci, którzy nie pamiętają tego cudu Eurowizji mogą obejrzeć go tutaj). Występ Melovina był prosty i chyba tym ujął mnie bardziej.
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: O.Torvald - "Time"


ŁOTWA

1. The HIQ - "Tayu ot lyubvi"

2. Triana Park - "Line"

3. The Ludvig - "I'm In Love With You" 

Jak coś jest po rosyjsku, to oczywiście kradnie moje serce. A jeśli do tego jest z kraju, z którego rosyjskiego bym się nie spodziewała, no to jestem w totalnym zachwycie. Jak widać, od tej reguły wyjątków na razie nie ma :D
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Triana Park - "Line"

LITWA

1. Aistė Pilvelytė - "I'm like a Wolf"

2. Greta Zazza - "Like I Love You"

3. Paula - "Let U Go"

Litwa zrobiła sobie największą krzywdę ze wszystkich krajów (ex aequo ze Słowenią, o której niżej). Miała dwie wspaniałe piosenki, które nie dość, że miałyby zagwarantowany finał, to jeszcze zdobyłyby miejsce przynajmniej w top 15. Pamiętam ten moment, gdy weszłam na wikipedię sprawdzić, kto wygrał litewskie preselekcje. Pierwszy raz na oczy zobaczyłam ten zespół, naprawdę nigdzie nie pisano o nich. Od razu zaczęłam szukać piosenki, no i przyznam, że byłam w niemałym szoku. Tak durnej i dziwnej piosenki, która na dodatek zostaje w głowie i za Chiny Ludowe nie chce z niej wyjść, jak żyję nie słyszałam. Litwinom chyba spodobała się wizualizacja trąby powietrznej wylatującej z podłogi... Na szczęście na kijowskiej scenie hologramy ani tego typu dziwactwa nie są możliwe, ale kto wie, co wymyślą członkowie zespołu Fusedmarc. Jedno jest pewne - w finale to ich nie zobaczymy.
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Fusedmarc - "Rain of Revolution"

SŁOWENIA

1. BQL - "Heart of Gold"

2. Raiven - "Zažarim"

3. Nika Zorian - "Fse"

Tak jak już wyżej wspomniałam, MASAKRA. Słowenia straciła swoją jedyną szansę na bycie w top 5... Nikt nie spodziewał się, że wygra koleś, który raz już na Eurowizji w Kijowie był (2005 r.). Szanowny pan Naber sam przyznał, że piosenka, z którą startował w EMA była napisana... 10 lat temu (!). To zdecydowanie słychać. Utwór jest bardzo staromodny, a po revampie stał się jeszcze gorszy. Duet młodych braci, który jest u mnie na pierwszym miejscu niestety nie planuje powrotu na preselekcyjną scenę. A szkoda, bo chłopaki mają naprawdę fajny styl, który mi wcale nie kojarzy się z alpejską Słowenią, a ze słoneczną Hiszpanią na przykład. 
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Omar Naber - "On My Way"

WIELKA BRYTANIA

1. Holly Brewer - "I Wish I Loved You More"

2. Olivia Gracia - "Freedom Hearts"

3. Lucie Jones - "Never Give Up On You"

FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Lucie Jones - "Never Give Up On You"

ISLANDIA

1. Aron Hannes - "Tonight"

2. Svala - "Paper"

3. Hildur - "Bammbaramm"

FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Svala - "Paper"

ESTONIA

1. Whogaux & Karl Kristjan feat. Maian - "Have You Now"


2. Koit Toome & Laura - "Verona"

3. Daniel Levi - "All I Need"

FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Koit Toome & Laura - "Verona"

SZWAJCARIA

1. Timebelle - "Apollo"

2. Ginta Biku - "Cet Air La"

3. Freschta - "Gold"

FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Timebelle - "Apollo"



Oprócz tych krajów preselekcje były jeszcze w Norwegii, Albanii, Portugalii, Gruzji, Danii, Rumunii, Malcie, Niemczech, Grecji, Armenii i Izraelu (w dwóch ostatnich wybierano tylko artystę, piosenka była tworzona potem). I tak dałam za dużo krajów XDD. Teraz pozostaje tylko czekać na następny post, tym razem o oficjalnych piosenkach - moje top 42 (43).
Jak zawsze piszcie wasze ulubione piosenki z tego posta w komentarzach :D
Do następnego ;*

Moje TOP3 z preselekcji #2

2 | dodaj
Od dzisiaj do pierwszego półfinału Eurowizji został tydzień. Czas więc na definitywne zakończenie wspominania preselekcji i drugi post z moimi top 3 z danych krajów. W ciągu kolejnych dni pojawi się reszta topek. W jeszcze kolejnym poście postaram się wam przybliżyć tegorocznych reprezentantów jak i całe przygotowania do konkursu, ale przede wszystkim pokażę wam moje ostateczne top 42 (43) before the contest. A teraz zapraszam do preselekcyjnej lektury :)

SZWECJA

1. Mariette - "A Million Years"

2. Robin Bengtsson - "I Can't Go On"

3. Jon Henrik Fjällgren feat. Aninia - „En värld full av strider (Eatneme gusnie jeenh dåaroeh)”

Szwedzki Melodifestivalen jest nie tylko preselekcjami do Eurowizji, to także największy festiwal w Szwecji, porównałabym go do naszego Opola, tylko że z czasów świetności; nie ma co się oszukiwać, że Festiwal w Opolu pozostawia wiele do życzenia i starcił na popularności i prestiżu w ostatnich latach. 
Ja w Melfeście zakochałam się już w tamtym roku, kiedy oglądałam finał. Dlatego w tym roku postanowiłam obejrzeć wszystkie 6 koncertów. Trzeciego półfinału nie mogłam obejrzeć, bo w tym czasie leciały polskie Krajowe Eliminacje, więc oprócz tego jednego wieczoru, wszystkie spędzałam z telewizją SVT. W tym roku, tak jak z resztą i w tamtym, miałam swojego zwycięzcę od razu. Tzn. nie od razu, bo premiery piosenek odbywały się podczas półfinałów, wcześniej do przesłuchania są dostępne tylko fragmenty, najpierw jednominutowe, potem dwuipółminutowe (oczywiście w tygodniu przed danym półfinałem). Po przesłuchaniu snippetu piosenki "A Milion Years"wiedziałam, że to jest to, co chcę usłyszeć na kijowskiej scenie. Niestety, ostatecznie Mariette zajęła 4 miejsce. 
Robin Bengtsson, tak jak i rok temu, jest u mnie na drugim miejscu. Osobiście jednak wolę jego ubiegłoroczną propozycję, czyli "Constelation Prize". Tym razem na scenie wystąpił z przystojnymi tancerzami, co na pewno przysporzyło mu wiele fanów (czy też fanek xd). 
Dosyć sporą niespodzianką, nawet jak na mnie, może wydawać się piosenka w języku szwedzkim (który btw od pewnego czasu uwielbiam, m. in. za sprawą tej piosenki). Jest, nie ukrywajmy, trochę dziwna, bo nie codziennie słyszy się utwór, którego zwrotka składa się tylko (dosłownie) z "eooooooeooooo". Ale naprawdę zachęcam do wysłuchania, bo refren śpiewany przez Aninię jest czymś magicznym. Mogę wam zagwarantować, że po kilku przesłuchaniach będziecie zachwyceni, o ile nie po pierwszym.
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Robin Bengtsson - "I Can't Go On"

WŁOCHY

1. Francesco Gabbani - "Occidentali's Karma"

1. Alessio Bernabei - "Nel mezzo di un applauso"

3. Ermal Meta - "Vietato Morire"

Jak widać nie umiem zdecydować XDD. Uwielbiam obie piosenki i ze zniecierpliwieniem czekałam na występy powyższych dwóch panów, kiedy oglądałam finał Sanremo. Widziałam ich obu w Kijowie i widzę do tej pory. No ale tylko jeden z nich mógł wygrać w słonecznej Italii. Niestety Alessio zajął przedostatnie miejsce, co było dla mnie wielkim szokiem. Zwycięzca, czyli Francesco, od razu stał się faworytem bukmacherów i fanów do wygrania tegorocznego konkursu. Wesoła piosenka z wesołym teledyskiem i już nie tak wesołym przesłaniem zachwyciła entuzjastów Eurowizji na całym świecie. Bardzo charakterystycznym tańcem zyskała sobie wielu zwolenników. 
Co do samego Festiwalu Sanremo, jest on dla eurowizyjnej, ale także i polskiej historii bardzo ważny. To na nim wzorowali się twórcy Concours Eurovision de la chanson (to oryginalna francuskojęzyczna nazwa), a potem naszego Opola. 
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Francesco Gabbani - "Occidentali's Karma"

MOŁDAWIA

1. Sunstroke Project - "Hey Mamma"

2. Vozniuc feat. Vio Grecu - "Don't lie"

3. Ethno Republic & Surorile Osoianu - "Discover Moldova"


Epic Sax Guy is back!!! Dla tych, którzy nie zrozumieli. już wyjaśniam. Zespół Sunstroke Project był na Eurowizji w 2010 r. i mimo zajęcia 22 miejsca w finale (na 25 możliwych) zyskał wielką popularność za sprawą saksofonisty, który stał się bardzo znanym memem. Teraz Mołdawianie postarają się pobić swój ostatni wynik. Moim zdaniem uda im się. Jest tylko jeden mały problem, który może być korzystny dla Mołdawii, ale niekorzystny dla Polski lub odwrotnie. Oba kraje występują w tym samym, pierwszym półfinale, a co jeszcze ciekawsze, dokładnie po sobie. Polska mroczna propozycja znajduje się w takim razie pomiędzy dwoma bardzo wesołymi i skocznymi piosenkami z Grecji i właśnie Mołdawii. Jedni twierdzą, że "Flashlight" zginie wśród tanecznych piosenek i nie przejdzie do finału, inni mówią, że zyska ze względu na swoją inność. Jakie jest moje zdanie? Obawiam się, że Kasia Moś może mieć utrudnione zadanie ze względu na swoje położenie. Miejmy nadzieję, że widzowie nie zapomną naszej piosenki, znajdującej się w, powiedzmy, środku stawki, na dodatek, jak już wcześniej mówiłam, pomiędzy Grecją a Mołdawią. 
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Sunstroke Project "Hey Mamma" (ale to już chyba wiecie XD)

HISZPANIA

1. Brequette - "No Enemy"

2. Mirela - "Contigo"

3. Fruela - "Live It Up"

Kiepskie te hiszpańskie w tym roku... W ogóle system wybierania piosenek jest okropny. Najpierw jest etap zwany Eurocastingiem, gdzie jest łącznie 30 piosenek, z czego do finału przechodzi 3, gdzie wygrywa jedna, która mierzy się z 5 innymi wybranymi wewnętrznie przez "specjalistów pożal się Boże" w kolejnym etapie, czyli Objetivo Eurovision. Uff, mam nadzieję, że wytłumaczyłam wszystko dobrze, bo sama dokładnie nie wiem, jak to naprawdę jest. Z tych wybranych przez "specjalistów" tylko "Contigo" do czegoś się nadaje. No i o mały włos nie wygrało. I teraz uwaga, eurodrama. Mirela i Manel Navaro mieli tyle samo punktów. Mirela wygrała w głosowaniu widzów, Manel w głosowaniu jurorów. W poprzednich latach w regulaminie Objetivo był zapis, że w razie remisu wygrywa piosenka z większą ilością głosów od publiczności. Ale nie tym razem! Po naradzie jurorów wygrał Manel, który gdy miał krótsze włosy był przystojniejszy (XD). No i od razu w mediach zaczęło huczeć, że to ustawka, korupcja itd. Jak było naprawdę, tego nie wiemy, jednak moim zdaniem Hiszpania w tym roku wybawi Niemców od ostatniego miejsca trzeci rok z rzędu.
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Manel Navaro - "Do It For Your Lover"

Jak zawsze piszcie, która piosenka podoba wam się najbardziej. A może się ze mną nie zgadzacie i macie innych zwycięzców? Czekam na wasze opinie w komentarzach! :)
Do następnego! ;*

Ulubieńcy #2: Luty i Marzec

2 | dodaj
Zdrastwujtie :D
Tym rosyjskim akcentem witam Was wszystkich po dość długiej nieobecności :) Więc bez zbędnego przedłużania zapraszam na ulubieńców dwóch ostatnich miesięcy - lutego i marca 2017

Maska dziegciowa do twarzy z Babuszki Agafii

Zaczynamy po rosyjsku - kosmetyki starszej pani z Syberii (na ile prawdziwej/żywej - niepotrzebne skreślić - nie wiem) po prostu mnie urzekły. Na początku trochę odstraszył mnie zapach tej maseczki, bo mimo że da się go wytrzymać, jakiś najpiękniejszy na świecie nie jest. Konsystencja jest bardzo fajna - wyciśnięta świeżo z opakowania jest zwarta, a przy nakładaniu na twarz delikatna, trochę jak pianka. Przy pierwszym użyciu nie oczekiwałam zbyt wiele, więc zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Twarz jest dokładnie oczyszczona i gładka, a pory mniej widoczne. Na plus wychodzi też gramaturgia, bo tak duże opakowanie wystarczy na bardzo długo.

Rokitnikowy szampon z Babuszki Agafii

Kolejny syberyjski kosmetyk, kolejny zachwyt. Pierwszy szampon od rosyjskiej babci, który wypróbowałam (cytryniec) pachniał przecudnie i sprawiał, że moje włosy wyglądały dużo lepiej, niż przy stosowaniu mojego dotychczasowego szamponu. Po rokitnikowym szamponowym bracie spodziewałam się w takim razie naprawdę dużo. No i nie zawiódł :D Mam tylko wrażenie, że przy obydwuch moje włosy, które i tak są skłonne do puszenia się, puszą się jeszcze bardziej, przez co na czubku głowy zawsze wystaje mi mnóstwo pojedynczych włosków, których nie potrafię opanować. Macie jakieś sposoby na puszące się włosy? Piszcie w komentarzach! :)

Spray termoochorona + volume z Mariona

Zostajemy w temacie włosów, ale tym razem w fazie tuż po umyciu. Przed tym spray'em testowałam piankę, oczywiście w celu zwiększenia objętości włosów. Są grube i ciężkie, więc przy głowie często oklapują. Pianka była okej, ale czasem miałam wrażenie, że niedokładnie wmasowana pozostawia włosy dziwnie zlepione. Więc zaryzykowałam ze spray'em, a że do tego zapewnia ochronę przed wysoką temperaturą, nie miałam dużych obaw. Zdecydowanym minusem wszystkich tego typu produktów jest to, że aby działały, trzeba wysuszyć włosy, a to niestety je niszczy. Gdy będzie ciepło będę starała się używać suszarki jak najkrócej, tylko po to, żeby wywołać działanie spray'u (tak, mam w planach zakup drugiego opakowania, chyba że znajdę coś, do czego nie trzeba suszyć suszarką xd). Ale zadanie dodawania objętości spełnia znakomicie - nie wyobrażam sobie niestosowania jakiegoś "podnoszacza" włosów ;)

Peeling organic coffe & limmonik z Organic Shop

Wracamy do twarzy, teraz do czegoś do stosowania przed maseczką. Zapach nie przypomina mi kawy, chociaż może odrobinę taką syntetyczną. Jak dla mnie to połączenie cukierków Kopiko z czymś, czego jeszcze nie odszyfrowałam, ale na pewno ma związek z jedzeniem XD Działa bardzo fajnie i stanowi dobre przygotowanie dla skóry przed maseczką.


Anielka poleca...

No i znów sówka Anielka podzieli się z Wami swoim ulubieńcem z moich ulubieńców. Tym razem jest to szampon. Chyba przekonał ją zapach i kolor butelki. Jej domek jest na moim łóżku, a teraz pościel jest pomarańczowa - chyba polubiła ten odcień :D Ale zapach jest naprawdę cudowny, potwierdzam! :)


Teraz mam pytanie do Was. Kolejny post na pewno będzie o tematyce eurowizyjnej. Chcielibyście, żebym skończyła moje rozważania o preselekcjach czy czujecie już maj i wolelibyście poznać moją ostateczną topkę, a eliminacje zostawić za sobą? Dzielcie się opiniami w komentarzach! 
Do następnego ;*



Moje TOP3 z preselekcji #1

3 | dodaj
Cześć kochani :)
Znamy już coraz więcej piosenek z tegorocznej Eurowizji. Na YouTube wzrasta liczba tzw. topek, czyli filmików, w których osoby z różnych krajów pokazują, które piosenki lubią mniej, a które mają według nich większe szanse na wygraną. Ja postanowiłam zrobić swoją topkę dopiero po 13 marca, czyli ostatecznej dacie opublikowania piosenek. A na razie łapcie post z moimi zwycięzcami z preselekcji, które już się odbyły :)

POLSKA

1. Isabell Otrębus-Larsson - "Voiceless"

,

2. Carmell - "Faces"

3. Lanberry - "Only Human"

Piosenka "Voiceless" jest czymś, czego Polska jeszcze nigdy nie zaprezentowała na Eurowizji, a w końcu powinna. Jest to najbardziej typowy dla tego konkursu styl. Chwytliwa melodia, młoda dziewczyna z mocnym głosem... Czego chcieć więcej? Po dłuższym przesłuchaniu zaczęłam się zastanawiać, czy tekst o poważnej tematyce, o "naładowanym pistolecie" nie jest za bardzo "Love Love Peace Peace". Występ Isabell był dosyć statyczny, ale szwedzki team, który za nią stał na pewno wymysliłby coś dobrego na scenę w Kijowie. Ale ogólne wrażenie moim zdaniem piosenka pozostawia dobre. Mam nadzieję, że Isabell powróci do Krajowych Eliminacji z równie dobrą piosenką. Słyszałam też opinie, że "Voiceless" jest "wyrzutkiem" z Melodifestivalen (szwedzkich preselekcji), ale osobiście nie sądzę, że zamiast tak przyjemnej piosenki zostałaby dopuszczona "Du får inte ändra på mig", którą mogliśmy usłyszeć w czwartym półfinale i której, moim zdaniem, nie da się słuchać. Ale to są Szwedzi, nikt nie przewidzi, co im się urodziło w głowach ;) 
Carmell zdobyła najwyższą notę dziesięciu punktów od widzów nie bez przyczyny. Miała zdecydowanie najlepszy występ na żywo. Trochę brakowało mi mocniejszego momentu, "pierdzielnięcia" w zwrotkach, ale tak jak i Isabell, tak i pani Małgosi życzę powrotu na scenę KE :)
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Kasia Moś - "Flashlight"

FINLANDIA

1. Emma - "Circle of light"


2. Lauri Yrjölä - "Helppo elämä"

3. Zühlke - “Perfect Villain”

Emma w występie na żywo miała problemy techniczne, co przekreśliło jej szanse na wygraną UMK. Wykonywała swoją piosenkę jako pierwsza, więc mógł też zjeść ją stres. Gdyby jednak wygrała, zdecydowanie byłaby typowana do wygranej całego konkursu. Dla mnie ta piosenka pozostanie jednym z hitów stycznia Szkoda, że szybko zapomina się o piosenkach, które nie wygrały. Mam nadzieję, że nie stanie się tak z "Circle of light", bo jest naprawdę świetną kompozycją, a sama Emma cudowną osobą, co można było zobaczyć w wywiadach.
"Helppo elämä" to jedyna piosenka po fińsku w tym roku. Podobał mi się występ na żywo, ale i tak chętniej wracam do teledysku. Ostatecznie Lauri zajął trzecie miejsce od końca, według mnie całkowicie niezasłużenie.
“Perfect Villain” jest chyba największym zaskoczeniem dla mnie samej w tym poście. Piosenki słucha się przyjemnie, ale występ na żywo to było naprawdę coś. Pobudził całą piosenkę do życia, a głos Zühlke był najlepszym głosem wieczoru. Słabym punktem jest na pewno tekst, ale jak widać Finom to nie przeszkadzało - zajęła zaszczytne, drugie miejsce.
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Norma John - "Blackbird"

WĘGRY

1. Spoon 21 - "Deák"

2. Totova & Freddie Shuman feat. Lotfi Begi - "Hosszú Idők"

3. Joci Pápai - "Origo"

Wszystkie piosenki w moim TOP3 z Węgier są po węgiersku - sama się po sobie tego nie spodziewałam ;)
Myślę, że nie będę wiele tu pisać - emocje mi już opadły i nie jestem już tak wściekła jak od razu po pierwszym półfinale (z którego do finału nie weszli Spoon 21) i finale (do drugiej części nie weszła Totova). Wszystkie trzy piosenki uwielbiam, ale wszystkie trzy występy na żywo nie były pełne, we wszystkich czegoś mi brakowało. Moje drugie i trzecie miejsce utrzymane są w podobnym stylu, takim romskim, cygańskim i zdecydowanie ma to swoją magię. "Deák"natomiast to propozycja bardzo nowoczesna i na 100% dostałaby mój głos w finale (do którego na pewno by weszła), bo niestety Polska i Węgry nie sa w tym samym półfinale. 
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: Joci Pápai - "Origo"

BIAŁORUŚ

1. Nuteki - "Take My Heart"

2. NAVI - "Historyja majho zyccia"

3. Nikita Hodas - "Voices in my head"

Już po pierwszym przesłuchaniu "Take My Heart" wiedziałam, że to jest to. Białoruś z tą piosenką miałaby zapewnione miejsce w finale. Postanowiłam posłuchać więcej piosenek zespołu Nuteki i kliknęłam w pierwszą pod "Take My Heart", która była po białorusku. Słucham, słucham, myślę, że słyszałam już gdzieś podobną piosenkę... No i pojawił się refren! To była piosenka, której słuchałam przed chwilą. Pomyślałam, że byłoby świetnie, gdyby w preselekcjach pojawiła się wersja dwujęzyczna utworu. Oglądam już sobie "Evrovidenie". No i znowu - słucham, słucham... Skończył się pierwszy refren. I ku mojemu zaskoczeniu wokalista zaczął śpiewać po białorusku <3
FAKTYCZNY ZWYCIĘZCA: NAVI - "Historyja majho zyccia"

Cztery kraje na początek chyba wystarczą, bo zaraz zaczyna się wspomniany wcześniej czwarty półfinał Melodifestivalen. Dajcie znać w komentarzu, która z dzisiejszych piosenek spodobała się wam najbardziej.
Do następnego! <3

Ulubieńcy #1: Styczeń

2 | dodaj
Cześć wszystkim :)
Wita Was "nowa" blogerka na tym pięknym świecie :)
Nie jest to mój pierwszy blog, w podstawówce miałam swoje pierwsze próby pisania, ale teraz mam 17 lat i spróbuję naprawić błędy młodości. Także zaczynamy od ulubieńców ubiegłego miesiąca - stycznia!


Love Your Look Palette z Live Love

Tej paletki cieni zaczęłam używać pod koniec grudnia i zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Zachwyciła mnie kolorystyka - już wcześniej szukałam produktu, który będzie zawierał zarówno delikatne róże, jak i mocny, śliwkowy fiolet. Ma dobrą pigmentację, ale czasem cienie mocno zlewają się ze sobą, gdy nałożymy je na oko. Osypują się przy nakładaniu ich na pędzel, ale nie zauważyłam tego pod oczami po aplikacji. Myślę, że w przeliczeniu ceny do jakości naprawdę opłaca się mieć tą paletę. Jej koszt to ok. 20 zł i jest łatwo dostępna (Rossmann).
Zawiera 3 cienie matowe w kolorach nude i 9 błyszczących w odcieniach róży, fioletów i szarości.


Krem do twarzy Cupuacu z Ziaji

Pierwsze co urzekło mnie w tym kremie to zapach. Bardzo ładnie się rozprowadza, szybko się wchłania. Jest lekki, co bardzo odpowiada mojej mieszanej cerze. Lubię nakładać go na noc - rano moja twarz jest delikatnie nawilżona, dzięki czemu przez cały poranek mam "smile" :)


Super supreme body butter z Sephory

Masełka używam od niedawna, ale jestem z niego naprawdę zadowolona. Szybko się wchłania i nie pozostawia na palcach "filmu". Dobrze nawilża. Ma delikatny zapach, taki typowy kosmetykowy, ale mimo to jest przyjemny. Po nałożeniu na skórę prawie go nie czuć. Całkiem nieźle sprawdza się też jako krem do rąk. Jest bardzo wydajne - mała "kropeczka" tego masełka starcza na dosyć dużą powierzchnię ciała. Więc nie ma co tu dużo gadać - polecam :D


Cukrowy peeling do ciała z Tutti Frutti (wiśnia i porzeczka)

I znów na pierwszy plan wysuwa się zapach! Wszystko zgadza się z opakowaniem. Lekko kwaśny zapach czerwonej porzeczki idealnie wymieszał się z nutą dojrzałej wiśni. Jestem wielką fanką owocowych kosmetyków, więc ten peeling musiał się tu znaleźć. Po pierwszym użyciu byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że pozostawił moją skórę miękką i gładką, więc nie musiałam stosować balsamu. Także jest wydajny, więc myślę, że te 300 g produktu starczy mi na baaardzo długo ;)



Anielka poleca...

Sówka Anielka jest zawsze zainteresowana moimi kosmetykami, więc załatwiłam jej pojawianie się na blogu co miesiąc - właśnie w ulubieńcach :) Będzie pokazywała produkt, który ze wszystkich z danego posta spodobał się jej (a także i mi) najbardziej. Tym razem postawiła na peeling z Tutti Frutti. Nie dziwię się jej, jest przecież wspaniały!


A teraz zbioróweczka:
  • film miesiąca: "I że cię nie opuszczę"
  • serial miesiąca: "Teen Wolf"
  • książka miesiąca: "Dzieje Tristana i Izoldy" (niestety jedyna książka, którą udało mi się w całości przeczytać w styczniu)
  • piosenka miesiąca: Spoon 21 "Deák" ←← w piosence miesiąca pojawiać się będą najczęściej mało znane utwory, zazwyczaj z Eurowizji, której jestem fanką lub z preselekcji do niej. Także możecie spodziewać się tu różnych języków i stylów muzycznych :)

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.